poniedziałek, 30 września 2013

Są ludzie, którzy nie potrzebują miłości

Są ludzie, którzy nie potrzebują miłości. Nie mówię o sobie. Lubię być zakochana i lubię, jak ktoś się we mnie zakochuje. Rozumiem jednak, że obok mnie mogą istnieć osoby, które takiej potrzeby nie mają. To ich święte prawo.

Coco Chanel mawiała, że praca jest dla niej najważniejsza i zwyczajnie nie ma czasu na miłość. Sporo jednak romansowała, a miejsce w swoim sercu aż na dziewięć lat przygotowała dla Arthura Capela. Jej biografowie sugerują, że własnie on był jej wielką, życiową miłością. Choć potem na jej drodze pojawiło się jeszcze sporo mężczyzn - między innymi: Igor Strawiński (rosyjski kompozytor), Pierre Wertheimer (jeden z właścicieli firmy kosmetycznej Les Parfumeries Bourjois), Luchino Visconti (reżyser z Włoch), Salvador Dali (hiszpański surrealista), czy Pablo Picasso. Jak widać Chanel zawsze otaczała się wpływowymi mężczyznami. Choć w jej życiu pełno było romansów, flirtów, pełnych kontrowersji namiętności, nigdy jednak nie stanęła na ślubnym kobiercu, a jej relacje miały najczęściej mocno przelotny charakter. Nie dowiemy się, czy naprawdę słynna kreatorka mody nie potrzebowała miłości. Nie jesteśmy też w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy w przyrodzie znaleźć można ludzi, którym miłość do szczęścia nie jest potrzebna. Możemy jednak założyć, że miłość jest jak czekolada. I jednak zdarzają się "przypadki", którym czekolada nie smakuje. 
Jestem wyznawczynią teorii "akceptuj, akceptuj i jeszcze raz akceptuj". Dlatego, gdy ktoś z moich przyjaciół mówi, że dla niego miłość to ściema, mówię "ok". I nie wnikam. Ale to nie znaczy, że przestaję widzieć pewne prawidłowości. Osoby deklarujące, że są "poza miłością", mają swoje substytuty miłości. Pracę, hobby, ekstremalne sporty, rozwijającą się firmę, psa. I tego też staram się nie oceniać. 
Ale tak sobie w skrytości myślę, że prędzej, czy później każdego nachodzi ochota na coś słodkiego. 



fot. imobsessedwiththis.com

3 komentarze:

  1. Nie potrafiłabym żyć bez miłości. I wydaje mi się, że każdy tego potrzebuje wcześniej czy później. Człowiek jest "stadny", nie wytrzyma zbyt długo w samotności. Przy zdrowych zmysłach oczywiście...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, też jestem zwolenniczką podejścia "akceptuj" - ciągle się tego uczę...Zresztą, potrzeby ludzkie ulegają ciągłym przemianom...

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam zdrowe zmysły i nie potrzebuje miłości :) i nikt mi nie wmówi że muszę ją mieć aby być szczęśliwym, mnie różni od ludzi to że nie żyję w ulepionych schematach :)
    Chcę i będę sam do końca życia, uwielbiam wracać do pustego domu, i ogólnie wszystko robić samemu i wszędzie bywać sam :) Ja kocham samotność !!!

    OdpowiedzUsuń