wtorek, 4 czerwca 2013

Mieć przyjaciela. Być przyjacielem

Jeśli już się przyjaźnię, to po męsku. Lubię konkrety. W przyjaźni też. Relacje typu "jesteśmy słodkimi przyjaciółeczkami" odpadają u mnie w przedbiegach. Nie ma buziaczków, czułych słówek i patrzenia sobie głęboko w oczy. Jest za to stanowczość, dużo śmiechu i prawda w oczy. Ci, których już mogę określić mianem przyjaciela akceptują ten układ w pełni. Chyba dlatego, że są do mnie zwyczajnie podobni.

Chyba się starzeję, bo ostatnio obsesyjnie myślę o tym, kto jest moim przyjacielem. Kogo będę mogła tak nazwać za pięćdziesiąt lat. Kto mnie nie zawodzi. A kto umie mi wybaczać. Z tych wszystkich rozważań wyszedł mi jeden wniosek. Przyjaźń jest między dwoma osobami wtedy, gdy obie te osoby spełniają dwa warunki:
1. są dla siebie przyjaciółmi
2. mają w sobie przyjaciół

Mieć przyjaciela to fenomenalne sprawa, bo jest do kogo zadzwonić nad ranem, gdy któryś tam z facetowatych złamie serce. Albo gdy samochód się zepsuje w środeczku jakiegoś szczerego pola. Albo gdy po prostu człowiek chce trochę pomilczeć, ale dla odmiany w towarzystwie. Mieć przyjaciela to mieć pewniaka, że gdy już opróżnimy w smutku butelkę wina, twarz przyjaciela pojawi się na dnie tej butelki i powie nam "głowa do góry, ale nie zbyt energicznie, bo będziesz miał kaca". 

Być przyjacielem jest znacznie trudniej. Trzeba pamiętać o milionach spraw. Żeby się zapytać, czy się dobrze czuje, czy ma uśmiech na twarzy, czy katar przeszedł, czy egzamin zdany. Trzeba umieć słuchać. Wysłuchiwać czasami kompletne dyrdymały, frazesy, pomsty na męża, litanie, wyrzuty, żale, monologi nieskończone.  

Gra polega na tym, aby jednocześnie być przyjacielem i mieć przyjaciela. Warto w to grać. 





9 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam ciągle przemyślenia na temat, kto jest moim przyjacielem, bardzo dobrym znajomym, znajomym i... znajomym okazjonalnym :-) Ale też muszę pomyśleć o swojej roli w tym wszystkim...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ileż Ty masz rodzajów przyjaźni i znajomości :)

      Usuń
  3. Zdecydowanie warto i mieć przyjaciela i być nim.
    Mam przyjaciółki, trzy i może przybywa mi trzecia. I wiesz, to chyba największe wartości w moim życiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ładnie to napisałaś :) Faktycznie powinniśmy myśleć o przyjaźni, jak o czymś wielkim i wspaniałym.

      Usuń
  4. Ja także nie cenię przyjaźni opartej na słodzeniu. Przyjaciel jest po to by szczerze odpowiedzieć, nawet jeśli odpowiedź ta nie uraduje nas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, po dobrej stronie przyjaźni jesteś!

      Usuń