wtorek, 30 lipca 2013

Z ostatniej chwili! Holi została porzucona

Korci mnie zamontować sobie kamerkę i zaprosić Was do reality show z mojego życia. Mielibyśmy relację live z rozstania. Moje rozstania, ma się rozumieć. W sumie to trochę oszukuję, bo to nie było "rozstanie". To było zostawienie. Zostawienie mnie, ma się rozumieć.


Stwierdził: jesteśmy z innej bajki.
Nie zrozumiałam. Czyli co?! Ja jestem Bambi, a on jest Śpiąca Królewna?

Stwierdził: męczę się z tym od miesiąca.
Hola! Hola! Jakoś nie widziałam, żeby był specjalnie zmęczony w łóżku.

Stwierdził: to nie ma sensu. 
Dlaczego nie stwierdził tak na samym początku? Dlaczego nie odwrócił się na pięcie i nie poszedł w siną dal, gdy był jeszcze zupełnie obcą osobą i to naprawdę nie miało sensu?

Stwierdził: kłóciliśmy się o byle co.
No właśnie. O byle co. O żadne poważne sprawy się nie mieliśmy szansy pokłócić.

Stwierdził: przepraszam, że Cię zawiodłem. 
Stwierdzam: czekam na koniec świata. Oby nastąpił jak najszybciej. Dziś na przykład.

11 komentarzy:

  1. Nie wiem teraz, czy Ci współczuć czy gratulować. Najwidoczniej bycie z innych bajek jest bardziej problematyczne niż mi się wydawało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że gratulacji nigdy nie zbyt wiele :)

      Usuń
  2. wiem, że teraz to kiepsko zabrzmi ale dobrze się stało skoro tak Cię potraktował - zawsze się się trzymamy kogoś kto na nas nie zasługuje ale się ułoży z kimś innym, sama zobaczysz za jakiś czas choć teraz musisz przetrwać i pogodzić się z tą sytuacją, mocno ściskam

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki by osobnik ten poszedł w niepamięć szybko. Głowa do góry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. głowa poszła do góry! dzięki, Ewa! :)

      Usuń
  4. Trzeba dopingu - Koniec świata! koniec świata! Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nieodparte wrażenie, że istnieje jakiś podręcznik zrywania z którego korzystają wszyscy faceci i walą tymi tekstami między oczy bez opamiętania. Będzie bolało teraz, to jasne. Ale potem będzie już tylko lepiej. Ciepłe pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze! miałam takie same wrażenie, gdy rozmawiałam o tym z koleżanką - oni chodzą na kurs zrywania i tam ich tego uczą. :)
      Równie ciepłe pozdrowienia!

      Usuń
  6. taaaaaaaaa, po tekstach stanowczo widać, że z niego śpiąca królewna była, chociaż w łóżku chyba akurat nie spał;-) ot taka sprzeczność;-)

    OdpowiedzUsuń